„Pieniądze zniknęły z konta kilka dni przed rozstaniem”.
Dlaczego historia rachunku bankowego potrafi wygrać cały podział majątku?
Najciekawsze rzeczy w sprawach o podział majątku dzieją się zwykle…
na 30 dni przed rozstaniem.
To właśnie wtedy nagle:
- pojawiają się wypłaty gotówki,
- znikają oszczędności,
- wykonywane są przelewy „na rodzinę”,
- spłacane są dziwne pożyczki,
- albo środki trafiają na nowe rachunki.
A później pada klasyczne:
„Te pieniądze już nie istnieją”.
W praktyce postępowań o podział majątku rachunki bankowe są jednym z najważniejszych dowodów.
I jednocześnie jednym z najbardziej zaniedbywanych obszarów przez strony.
Błędem jest przekonanie, że:
- liczy się wyłącznie stan konta na dzień rozwodu,
- albo że wystarczy pokazać jeden wyciąg bankowy.
W rzeczywistości analiza obejmuje często:
- historię rachunków,
- przepływy między kontami,
- transfery do osób trzecich,
- wypłaty gotówki,
- czas dokonywania operacji,
- cel przelewów.
Sądy coraz częściej badają:
- czy środki zostały rzeczywiście zużyte,
- czy miało miejsce celowe uszczuplanie majątku wspólnego,
- oraz czy transfery nie miały charakteru pozornego.
To szczególnie istotne przy:
- działalności gospodarczej,
- kilku rachunkach bankowych,
- kontach walutowych,
- kryptowalutach,
- rachunkach zagranicznych.
Sąd Najwyższy wskazywał, że środki zgromadzone na rachunkach bankowych mogą stanowić składnik majątku wspólnego podlegający rozliczeniu.
I właśnie dlatego dobrze poprowadzona sprawa często zaczyna się nie od przesłuchania świadków.
Tylko od zabezpieczenia historii rachunków bankowych.
W sprawie I CSK 106/20 Sąd Najwyższy odnosił się do środków zgromadzonych na rachunkach bankowych jako składników majątku wspólnego podlegających rozliczeniu przy podziale majątku.