Największy błąd dłużników? Sami wprowadzają wniosek o upadłość konsumencką do systemu KRZ
W praktyce kancelaryjnej bardzo często spotykam osoby, które:
- samodzielnie pobrały formularz,
- opisały wyłącznie wysokość zadłużenia,
- nie przedstawiły rzeczywistych przyczyn niewypłacalności,
- nie zabezpieczyły dowodowo swojej sytuacji życiowej.
Tymczasem sąd bada nie tylko stan zadłużenia, ale również:
- chronologię powstania zobowiązań,
- sposób korzystania z kredytów,
- sytuację zawodową,
- działania podejmowane przed niewypłacalnością,
- relacje majątkowe małżeńskie,
- wcześniejsze rozporządzenia majątkiem.
Źle przygotowany wniosek może skutkować:
- wydłużeniem postępowania,
- bardziej restrykcyjnym planem spłaty,
- dodatkowymi pytaniami syndyka,
- utratą części ochrony procesowej.
Upadłość konsumencka nie jest wyłącznie procedurą oddłużeniową. To postępowanie, które dotyka:
- majątku,
- relacji rodzinnych,
- zdolności kredytowej,
- nieruchomości,
- odpowiedzialności małżonków,
- przyszłej sytuacji zawodowej.
Dlatego profesjonalne prowadzenie sprawy powinno obejmować nie tylko sporządzenie formularza, ale również:
- analizę ryzyk,
- ocenę skutków dla majątku,
- przygotowanie strategii wobec syndyka,
- zabezpieczenie sytuacji rodzinnej,
- ocenę skutków podatkowych i egzekucyjnych.
Dobrze przeprowadzona upadłość nie polega wyłącznie na „umorzeniu długu”. Polega na odzyskaniu kontroli nad sytuacją życiową i finansową.