„Mąż przepisał wszystko na firmę i twierdzi, że nie ma majątku”

Dlaczego w sprawach o podział majątku najdroższe składniki… często nie są zapisane na żadnego z małżonków?

„Nie mam nic” – to jedno z najczęstszych zdań słyszanych w sprawach o podział majątku.
Tyle że kilka miesięcy wcześniej były leasingi, przelewy między rachunkami firmowymi, zakupy nieruchomości, wypłaty gotówki i „koszty działalności”.

W praktyce największe spory nie dotyczą dziś mieszkania czy samochodu.
Dotyczą pieniędzy ukrytych pod działalnością gospodarczą jednego z małżonków.

Wielu przedsiębiorców zakłada, że skoro działalność gospodarcza jest prowadzona wyłącznie na ich nazwisko, to wszystko automatycznie stanowi ich majątek osobisty.

To jeden z największych błędów w sprawach o podział majątku.

Zgodnie z art. 31 § 2 k.r.o. do majątku wspólnego co do zasady należą:

  • dochody z działalności zarobkowej,
  • dochody z majątku osobistego,
  • środki zgromadzone w czasie trwania wspólności ustawowej.

Oznacza to, że:

  • dochód firmy,
  • środki na rachunkach,
  • wyposażenie kupione za wspólne pieniądze,
  • a nawet niektóre wierzytelności
    mogą podlegać rozliczeniu w postępowaniu o podział majątku.

Problem polega jednak na tym, że druga strona często:

  • „czyści” rachunki,
  • przenosi środki między kontami,
  • generuje sztuczne koszty,
  • wykazuje nagły spadek dochodów,
  • albo twierdzi, że środki zostały już wydane.

I właśnie dlatego sprawy o podział majątku coraz częściej przypominają analizę finansową, a nie klasyczny spór rodzinny.

Profesjonalne prowadzenie takiej sprawy wymaga dziś:

  • analizy historii rachunków,
  • weryfikacji przepływów,
  • ustalenia momentu wypłat,
  • badania leasingów, faktur i transferów,
  • zabezpieczenia dokumentacji zanim „zniknie”.

Sąd Najwyższy podkreślał również znaczenie rzeczywistego ustalenia składników majątkowych i ich aktualnej wartości przy podziale majątku.  

W praktyce bardzo często okazuje się, że:

  • formalnie „nic nie ma”,
  • ale przepływy finansowe pokazują zupełnie inny obraz.

I właśnie wtedy wygrywa nie ten, kto głośniej mówi.
Tylko ten, kto potrafi udowodnić przepływ pieniędzy.

Sąd Najwyższy w sprawie II CSK 98/17 wskazał, że przy ustalaniu środków pieniężnych wchodzących do majątku wspólnego konieczna jest rzeczywista analiza środków zgromadzonych na rachunkach i ich charakteru, a nie wyłącznie formalne zestawienie obrotów bankowych.  

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *